W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy;
tak wiele rzeczy budzi w nas zaraz przeczucie
straty, że kiedy się je traci - nie ma sprawy. Trać co dzień coś nowego. Przyjmuj bez obawy
straconą szansę, upływ chwil, zgubione klucze.
W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy. Trać rozleglej, trać szybciej, ćwicz - wejdzie ci w nawyk
utrata miejsc, nazw, schronień, dokąd chciałeś uciec
lub chociażby się wybrać. Praktykuj te sprawy. Przepadł mi gdzieś zegarek po matce. Jaskrawy
blask dawnych domów? Dzisiaj - blady cień, ukłucie
w sercu. W sztuce tracenia łatwo dojść do wprawy. Straciłam dwa najdroższe miasta - ba, dzierżawy
ogromniejsze: dwie rzeki, kontynent. Nie wrócę
do nich już nigdy, ale trudno. Nie ma sprawy. Nawet gdy stracę ciebie (ten gest, śmiech chropawy,
który kocham), nie będzie w tym kłamstwa. Tak, w sztuce
tracenia nie jest wcale trudno dojść do wprawy;
tak, straty to nie takie znów (Pisz!) straszne sprawy.
(przeł. Stanisław Barańczak)
bo r-ass się żyje. żuje tyż. z żuciem mi idzie nieźle. całkiem. >> czwartek, 13 listopada 2008 16:22:50
dzięki Boras:) it is good. very. komentarze [0]
od 16.października jestem studentką 3.roku.
zmęczenie mija. znów walka. by się chciało. chciało chcieć.
zaraz Toruń i Gdańsk. pociągi, podróże, ludzie, ruch.
wczoraj:mlekomgła. bajkowo. delikatnie.
"jesteś rozgoryczona, kiedy sprawy przybierają inny obrót niż tego chcesz?" tak właśnie, jestem. jest mi zwyczajnie przykro. odczuwam, że moje działania(starania) są bez znaczenia(dla innych).(nie jest to wypowiedź personalna, mniemam, że jest konsekwencją zmęczenia materiału.)
dużo się dzieje.
(dużo we mnie, wokół mnie, ze mną.)
12. rower + zdjęcia + Uniontex, Yach.y, "Fados"
13. 40' w 96:/, ŁDK
14. IF, ŁDK, "Co słonko widziało"
15. IF, ŁDK, "Duśka"
16. AC, IF i indeks wreszcie oddany(!), AC - LDZIGN, ŁDK, Iowa Super Soccer
17. LDZIGN, ŁDK:"Hania", "Wszystko będzie dobrze", Empe 3, Fu.j
18. ....Pali się!
19. AC - LDZIGN, Signal to noise ratio, "Heima", Psychocukier
utylitaryzm, feminizm, buddyzm; ciekawe mam zajęcia na studiach.
dni są pełne. i nawet pustka, kiedy się pojawia, jest dobra.
z uśmiechem, bardziej refleksyjnym lub szerokim.
jesień jest wspaniała. rowerem przez park codziennie. a to znaczy liście, szum, kolory, wiatr, słońce.
życie to ludzie. rozmowy. i cisza. bycie.
i wariatowe pompowanie opony przez 2 godziny siedząc na podłodze. tak, Loud:)
nie, nie obchodzi mnie, co będzie. nie. aż tak bardzo mnie to interesuje. naprawdę. sesese.
bo jest dobrze teraz, teraz tak. tak, jak jest.
a przyjaźń jest ważna.
bo zawsze warto ! -> Miasta dla Rowerów
a dziś 23.października, przez 2 godziny jeździłam rowerem po mieście. z Idżis. bo mamy 5 warstw ubrań i nam ciepło. i herbatniki z rodzynkami:D
(zbieranka) >> sobota, 11 października 2008 12:12:50 (bo mało czasu, a raczej szybko się on zużywa, kiedy nie trzymasz łap pod tyłkiem i kombinujesz 'co by tu zrobić?')
Vena: Smolik, Mika, Kasia Kurzawska, Happy mondays, The (I)NC, Klaxons, Primal Scream(!), venowe światła w niebo, Szydło! NOT(mają brzmienie, nie ma co.), yachowe klipy, bieganie, szukanie, ruch, dzieje się, dzieje, szatnia, piłki, lans-aż mi źle, jak na was patrzę. średnia wieku spada, intelekt nie rośnie. coo wy ludzie sobie robicie, ze sobą. ałaj. "jesteś jak niczym robot":D ekipa, tfu, staff!;)
sok z myśli.
"głośno powtarzaj to zaklęcie - jest bezpiecznie, jest bezpiecznie...!"
tylko ja jestem tym, kim ja jestem.
człowieku, nie jesteś niezniszczalny. nie masz części zamiennych ani baterii. uważaj na siebie, dbaj. oddychaj, patrz, słuchaj. bądź. bądź dla siebie dobry. przynajmniej ty. sam dla siebie.
w niedzielę w Łodzi Kaliskiej poczułam, że mdli mnie od dymu.
(Zabijając go popełniłam samobójstwo.)
na wierzchu nosimy rany, które ukrywamy.
piątek pobudka o 6. na Bałutach. rowerami na Fabryczną. akcja na LDZIGN'a. poczułam się nielegalnie tak troszkę.
i 2,5 h w dziekanacie:/
kobieto-lwie odpocznij. "Don't you think you oughtta rest? Don't you think you oughtta lay you head down? Don't you think you want to sleep?
Don't you think you oughtta lay your head down, tonight. Don't you think you've done enough? Oh, don't you think you've got enough? Well, maybe yea. You don't think there's time to stop. There's time enough for you to lay your head down, tonight. Tonight..."(Pearl Jam - All those yesterdays)
tak, to prawda. ja to wiem. tylko, że ja się jeszcze nie wyśpię, nie odpocznę. jeszcze trochę..."póki możesz, aż do końca..."
„Szukać prawdy to zawsze być gotowym do komunikacji i zawsze być oczekiwać także komunikacji od innych. Z tym, kto pragnie rzeczywiście prawdy, a więc komunikacji, można mówić po prostu i swobodnie o wszystkim i on sam może to samo, przy czym ani nie uraża, ani nie oszczędza tego, kto rzeczywiście pragnie słuchać. Walka o prawdę w wolności jest walką wypełnioną miłością.” - Jaspers K.
trzy przyjaciele, martini, Kapitan Kultura i układamy "t".
do tego swoista terapia; okazuje się, że me przyjacióły mają dość proste i ułożone życie. no kto by pomyślał.
czekolada w 102. pychota.
idziemy sobie dalej jest sobota jest noc jest impreza
frendy są dobre.
"paaaanie! wolniej!"
"tak wiem Ludmiłko frog po angielsku to świnia."
pierwszy raz od 3 lat.
aż tak.
ał-aj.ć.
i lubię Bałuty. i śmietniki.
i'm not down. it's your problem.
się zajmij mną, obgadaj, przekaż to dalej. lepiej ci? won.
są zawiechy, zamieszania, etc. ale to życie. i daję sobie radę. wymijam albo uderzam. żyję, walczę. raz lepiej, raz gorzej.
"jak te słonie w Cejlonie":D
jestem trochę poza. rzeczywistością, aktualnością. towarzyską, kulturalną, jakąkolwiek.
im szybciej zacznę, tym szybciej skończę. prace 2. nadal.